O TYM, JAK POWSTAL JEZYK FRANCUSKI,
CZYLI DLACZEGO INACZEJ SIE PISZE I INACZEJ MOWI?


 

Dlaczego pisownia rozni sie tak bardzo od wymowy i dlaczego jest ona tak skomplikowana? Jest to pytanie, ktore stawia sobie zapewne wiele osob uczacych sie jezyka francuskiego.

Aby otrzymac w miare satysfakcjonujaca odpowiedz, nalezy cofnac sie daleko w czasie do podboju starozytnej Grecji przez Rzymian 50 lat przed nasza era. Zagarnawszy Grecje, Rzymianie przejmuja nie tylko niektore wierzenia greckie, idee Sokratesa i Platona, lecz takze wprowadzaja do swojego jezyka slowa greckie z roznych dziedzin zycia. Mozna powiedziec, ze w pewnym sensie zwyciezcy zostaja po trosze zwyciezeni zaczynajac poslugiwac sie stopniowo mieszanka jezyka lacinskiego i greckiego. Podbijajac inne krainy, w tym takze krnabrna Galie (la Gaule), oczywiscie z wyjatkiem legendarnej wioski Astérixa i Obélixa), potomkowie Juliusza Cezara narzucaja im swoj jezyk, ktory z kolei stopniowo ulega zmianom (zwlaszcza wymowa)pod wplywem miejscowych dialektow.
Mozna przypuszczac, ze okolo IV wieku Assurancetourix, jedna z postaci slynnych komiksow R. Goscinnego, spiewalby w jezyku galijsko-romanskim, tzn. mieszanka jezyka lacinskiego, greckiego i galijskiego az do momentu zajecia Galii przez germanskie plemie Frankow, ktorzy wniosa do jezyka slady germanskie.

Wraz z biegiem historii, mowiony jezyk nie przestaje sie zmieniac, podczas gdy jezykiem pisanym pozostaje niezmiennie lacina: jezyk religii i nauki. Na Sorbonie, uniwersytecie powstalym w XIII wieku, wyklady prowadzone sa w jezyku lacinskim. Dopiero w XVI wieku jezykiem wykladowym staje sie owczesny jezyk francuski w zalozonym przez Franciszka I Collège Royal (dzisiejszy Collège de France).
Problem pisowni pozostaje nadal nierozwiazany. W XVI wieku scieraja sie dwie tendencje: jedna stara sie maksymalnie przyblizyc pisownie do wymowy, druga zas opiera sie calkowicie na etymologii, tzn. pochodzeniu slowa. Przedstawicielem pierwszego nurtu byl L. Meigret, autor pierwszej gramatyki jezyka francuskiego, ktora spotkala sie ze stanowczym sprzeciwem ze strony zwolennikow pisowni na bazie etymologii wynoszacych czynnosc czytania do rangi aktu tworczego. Koniec sporow : ostatecznie zadecydowano, ze pisownia francuska bedzie oparta o etymologie slowa. Zalozona w XVII wieku przez kardynala Richelieu Akademia Francuska ma za zadanie opracowac reguly ortografii oraz slownik, ktory ujrzy swiatlo dzienne dopiero pod koniec XVII wieku, po 60 latach usilnej pracy. Za wzor wzieto jezyk uzywany na dworze krolewskim i prez swiatla burzuazje. Zapozyczenia obce, jak rowniez slownictwo dotyczace tzw. tematow "wstydliwych" nie figuruja w slownikach.

 

 

Podczas gdy slownictwo stale sie rozwija pod wplywem postepu cywilizacji, okazuje sie, ze pisownia jezyka francuskiego niewiele rozni sie od pisowni XVIII-wiecznej.
W ramach licznych projektow reformy ortografii, po dlugich debatach uproszczono pisownie zaledwie kilku slow oraz zniesiono kilka akcentow. Dekretem z 1977 r. zatwierdzono 33 tzw. "tolérances officielles", tzn. zaakceptowano 2 mozliwosci ortografii tego samego wyrazu w 33 przypadkach. Dotyczy to miedzy innymi pisowni liczebnikow, a scislej mowiac obecnosci myslnika i koncowego "s" w liczebnikach zlozonych (np. mozna pisac: quatre-vingt-dix lub quatre- vingts dix).

Czy trzeba za wszelka cene dazyc do uproszczenia ortografii francuskiej?
Czy uczestnikow konkursu DICO D'OR prowadzonego w telewizji przez B. Pivot nalezy traktowac jak zbzikowanych dinozaurow? Czy konieczne jest sprowadzanie wszystkiego do prostoty, podporzadkowanie kryteriom specyficznie pojetej uzytecznosci ? Zreszta obecnie kazdy komputer zawiera korektor ortografii.
Pisownia francuska jest ksztalcaca : wymaga refleksji i trudu. Ponadto jest ona odzwierciedleniem dziejow Francji i opowiada historie powstania jezyka francuskiego. Najmniejszy akcent jest nosnikiem historii spelniajac zarazem wazna funkcje odnosnie sposobu wymawiania wyrazow. Zglebianie slownika francuskiego i slownika etymologicznego jest pasjonujacym zajeciem dla cudzoziemcow i dla Francuzow zakochanych we Francji i w precyzyjnym, pieknym jezyku francuskim.

To prawda, ze nauka pisowni francuskiej moze na pierwszy rzut oka wydac sie noszeniem menhirow (olbrzymich kamieni przemieszczanych przez Obélixa) i niewatpliwie przydalby sie magiczny napoj Panoramixa (potion magique), aby wzmocnic sily intelektualne i pamiec. Jednakze w miare wglebiania sie w pisownie, wszystko staje sie logiczne i mimo licznych wyjatkow, normalne i nie takie trudne.

 

Dorota Wisniewski, Dyrektor

Instytutu France Europe Connexion

Email : ifec@free.fr

Powrot do strony glow